Poczułam silne skurcze... Wiedziałam, że to już czas. Położyłam się w mojej jaskini... Potem nic już nie czułam... Może to dal tego, że zbyt bardzo bolało? Jedyne co wiem to, to, że po pół godzinie leżały koło mnie dwie kulki... Basiorek i Waderka. Szczeniaki wyglądały tak:
Wtedy do jaskini wpadł Ivan.
- Aria!- Podbiegł do mnie.
- Nic... Już dobrze...- Wskazałam łapą szczeniaki.- To jest nasze potomstwo...
(KONIEC)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz