-To był ciężki dzień chodź spać.
Poszliśmy spać. Następnego ranka wybraliśmy się do Warahy na śniadanie.
Upolowaliśmy łącznie trzy dziki.
Gdy się najedliśy mogliśy się rozejść.
-Gdzie idziemy?- Zapytała Aria z westknięciem.
-Niebieskie jezioro?
Podbiegł jakiś szczeniaczek. Ah.. to ta zguba, Dark.
-Niebieskie jezioro? Mogę iść z wami? - Zapytał robiąc słodką minkę.
-W sumie to tak- Odpowiedziała mu Aria.
Poszliśmy. Małe szczenię bawiło się w wodzie.
Obserwowałem go z Arią aby nic mu się nie stało.
-Patrzcie!
Dark zaprezentował nam bańkę...po czym się zanurzył. Przez
większość czasu nie pokazywał się. Postanowiłem podejść do brzegu.
(Aria?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz