-Jak się czujesz? - zapytał
-Na razie dobrze - powiedziałam
Poszliśmy na polankę i siedzieliśmy tam 1 godzinę.
-Wiesz troszkę się źle czuję - powiedziałam
-Może iść po kogoś? - zapytał
-Nie nie trzeba - odpowiedziałam
Gdy wracaliśmy to się zaczęło.Kieł pobiegł po Ahirę.
Po paru godzinach urodziłam córeczkę synka.
-Jak im damy na imię? - zapytał Kieł
-Może Kid i Kiara? - zapytał
-No dobrze niech będzie Kid i Kiara - odpowiedziałam patrząc na małe
(Koniec)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz