-Jeśli Cię zmarwiłam, to przepraszam?- Stuknełam go lekko w bok grzbietu łapą.
-Nie dotykaj mnie!- Wykrzyczał unosąc się i gwałtownie odwracając.
Przestaszyłam się przybrałam formę ulegającą. Nie chciałam z nim
zadzierać po tym co zobaczyłam.
-Ja... przepraszam.. - Samiec się nie odzywał. - To ja lepiej pójdę.
Postanowiłam wrócić z Trex'em do mojej jaskini. Odwróciłam się
ostrożenie i odeszłam pochylając głowę.
(Yuuki?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz