Pewnego dnia przechodziłem sobię przez łąki. Spotkałem Susannę. -Siemasz Susanno. - Zaśmiałem się. Byłem w dobrym nastroju. -Cześć. - Odpowiedziała.-Gdzieś się wybierasz? -W sumię to nie... z nudy postanowiłem poobcować po terenach. -Ah... spoko. -A ty co robisz?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz