- Nie będę ci przeszkadzał?- Zapytał grzecznie.
- Ależ oczywiście, że nie...
Zaczęliśmy pić razem. Po chwili postanowiłam rozpocząć rozmowę.
- Jesteś tu nowy?
- Ja? Nie... Już od dawna należę do tej watahy... Ja się tutaj urodziłem...
- Acha.
- A czemu mnie oto pytasz?
- Bo ja jestem tu nowa... I tak myślałam... Mógłbyś mnie może oprowadzić po terenach?
(Tiger?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz